Sytuacja w Gruzji i Osetii Południowej jest jedną z konsekwencji "globalnej katastrofy", jaką był rozpad Związku Radzieckiego - pisze przedstawiciel Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin w dzienniku "Frankfurter Allgemeine Zeitung".Posty powiązane:
Pierwszy zagraniczny głos poparcia dla NATO-wskich aspiracji Sikorskiego
Gafa Białego Domu - wysłano złe zaproszenia
"Zdrajca z NATO" uznany za winnego przez sąd
Pani prokurator odpowie za fałszerstwo?
Rosja: Abramowicz stracił funkcję gubernatora
Węgry: bank centralny za przyjęciem euro
Żołnierz NATO zabił afgańskiego gubernatora
Brown za krótkim okresem refleksji ws. Traktatu
"Rosja nie zaanektuje Osetii i Abchazji"
"Miedwiediew gra we własną grę"
